poniedziałek, 21 stycznia 2013

Złota Piłka dla Daniela


 Dawno tu nic nie pisałem, jestem w trakcie ustalania, kto za tym stoi, wyniki poszukiwań w przyszłości. W Premier League sezonowa proza, ustaliły się już grupy zespołów walczące o konkretne cele, jedne z większym, inne z trochę mniejszym powodzeniem. No ale nie o tym ma być ten post.

Wiadomo, że musztarda po obiedzie i że wielu już coś na ten temat napisało, zwykle powtarzających się opinii, ale w sumie nie mogłem oprzeć się pokusie, by dołożyć swoje trzy grosze do tej dyskusji.

Sztuka filmowa ma swoje Oscary i Złote Globy, muzycy mają Grammy, policjanci Złotą Pałę, więc całkiem zrozumiałe jest, że ogólnoświatowe środowisko piłkarskie przyznaje nagrodę Złotej Piłki dla najlepszego piłkarza danego roku. I jak każda nagroda – wzbudza ona kontrowersje, podsycane emocjonalnym związkiem z klubem czy zawodnikiem. Wypadałoby więc, by jej przyznanie było wynikiem dyskusji i wyboru określonego gremium, chociażby dla samego prestiżu tej nagrody.

FIFA uznała, że nagroda będzie przyznana demokratycznie, z uwzględnieniem przedstawicieli wszystkich krajów członkowskich. Wszyscy gramy to jednej bramki i takie tam. Idea szlachetna, jednak odzierająca nagrodę z pierwiastka elitarności, spychająca ją w ramy plebiscytu w rodzaju Tele-Kamer. Większość tych, którzy głosują, wybierają swoich znajomych lub też tych, którzy są bardziej popularni.

Gdy prezentujemy jakikolwiek swój pogląd, nasi rozmówcy, czytelnicy oczekują od nas, że poprzemy go dowodem, że pokażemy drogę naszego myślenia. Przy ważniejszych sprawach, ta potrzeba jest jeszcze silniejsza. Powstaje więc pytanie, czy w przypadku Złotej Piłki, nie powinniśmy oczekiwać tego samego? Jasne, Leo Messi dostaje nagrodę, bo dostał najwięcej głosów. A teraz wyobraźmy sobie, że wybrane przez FIFA/gazety grono ekspertów, debatuje określoną ilość czasu nad wyborem, by po jego dokonaniu, szef go uzasadnił.

Jeżeli ktoś nie zgadza się z werdyktem jury, może stworzyć własną, alternatywną nagrodę. Trąci to trochę kapitalistyczną utopią, ale konkurencja na płaszczyźnie piłkarskich nagród powoduje większą różnorodność patrzenia na to, kto jest najlepszy w grze w piłkę. Daje to okazję do lepszej dyskusji o piłce, na czym każdemu z nas zależy.